katecheza 4
Katecheza o Drodze Krzyżowej Pana Jezusa w Wielki Piątek
Szczęść Boże! Witam Was serdecznie w tym tygodniu, który nazywamy Wielkim. Dla nas chrześcijan, ten tydzień jest najważniejszy w roku. Tak jak Żydzi przeżywali swą Paschę, tak my przeżywamy Triduum paschalne, zakończone Wielką Nocą Zmartwychwstania Pana Jezusa.
Dziś będziemy mówili o Wielkim Piątku, dlatego zachęcam Was, byśmy rozpoczęli od śpiewu, jaki towarzyszy nam na piątkowej Drodze Krzyżowej. Zaczynamy od znaku Krzyża świętego: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. A teraz powiedzmy lub zaśpiewajmy: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. Jak w ostatnich tygodniach, odmówmy jeszcze Ojcze nasz w intencji chorych i tych, którzy się nimi opiekują, oraz o ustanie epidemii. (Zapraszam najwytrwalszych do wieczornej cząstki Różańca w intencji ustania epidemii).
Pamiętacie jeszcze, co się wydarzyło w Wielki Czwartek? …… Tak, Pan Jezus i Apostołowie obchodzili święto Paschy w Wieczerniku. Pan Jezus umył nogi Apostołom, dając przykład, że powinniśmy troszczyć się jedni o drugich, nie wywyższając się. A potem Pan Jezus podniósł chleb i dając innym, by się nim dzielili, powiedział, że to jest Jego Ciało, wydane za nas. A pamiętacie, co powiedział, gdy podniósł kielich z winem?....... Oto moja Krew Przymierza, wylana na odpuszczenie grzechów. I Pan Jezus wyraźnie poprosił, by Jego uczniowie czynili tak na Jego pamiątkę. To dlatego księża do tej pory odprawiają Msze święte. Tak, nawet gdy my w nich nie możemy uczestniczyć z powodu epidemii, księża nadal składają za nas ofiarę Mszy św. i modlą się za nas wszystkich.
Po Ostatniej Wieczerzy wszyscy udali się do Ogrodu Getsemani, gdzie Pan Jezus modlił się bardzo żarliwie, a potem został schwytany przez żołnierzy, przyprowadzonych przez Judasza. Noc Pan Jezus spędził w więzieniu.
Jeszcze w przedszkolu opowiadałam wam o Drodze Krzyżowej. Teraz zachęcam do wysłuchania tekstu biblijnego (Mk 15,1-39), opisującego wydarzenia tego dnia. Przekazuję link do tego tekstu z kadrami filmu animowanego. Jest to rejestracja nabożeństwa, poprowadzonego w jednym z kościołów. Doprowadza do momentu rozdarcia się zasłony świątyni na dwoje, gdy Pan Jezus umiera (5:18 min.) https://www.youtube.com/watch?v=zGCRUygpxCs
Inna propozycja to misterium Męki Pana Jezusa aż do zmartwychwstania, przygotowane w jednej z parafii przez dzieci (https://www.youtube.com/watch?v=LTKk9UvZaDU).
Kochani, z wdzięczności za to, co Pan Jezus uczynił, abyśmy mogli się stać dziećmi Bożymi i uczyli się od Niego prawdziwej miłości, która pokonuje wszystko, narysujcie teraz tę sytuację, która utkwiła wam najmocniej w pamięci, dobrze? Czy było to niesienie Krzyża? A może upadek? A może to, jak Szymon z Cyreny pomagał? A może wolicie narysować sam Krzyż? Wybierzcie to, co najbardziej poruszyło wasze serca. Możecie o tym porozmawiać z waszymi bliskimi.
W trakcie rysowania posłuchajcie jeszcze jednej historii z tego dnia. Obok krzyża Pana Jezusa stały jeszcze dwa krzyże, na których wisiało dwóch przestępców. Jeden z nich wyśmiewał się z Pana Jezusa i żartował, że skoro jest Królem, niech sam zejdzie z krzyża i jeszcze ich uwolni. Drugi jednak zganił go pytaniem, czy nie boi się Boga. Uznał, że on sam i ten drugi przestępca ponoszą sprawiedliwą karę za swe przestępstwa, natomiast Pan Jezus nie uczynił niczego złego. Ten przestępca, nazwany Dobrym Łotrem, rozpoznał w Jezusie, który tak jak on sam był ukrzyżowany, Syna Bożego, Pana. Poprosił, by Pan Jezus wspomniał na niego, gdy już wejdzie do swego Królestwa. Pan Jezus widział, co się dokonało w sercu tego człowieka, który pożałował za swe złe czyny, i obiecał mu, że jeszcze tego dnia będzie z Nim w raju. Kochani, nawet w środku największego nieszczęścia Pan Bóg swoją obecnością przenosi nas do raju, bo tak wielka jest Jego miłość. Mogą to odczuć ci, którzy też Pana Jezusa kochają. Prośmy więc Jezusa o taką miłość, coraz bardziej podobną do Jego miłości: miłość cierpliwą, miłość ufną.
Na koniec podziękujmy Panu Jezusowi za to, że przez swe cierpienie jest blisko każdego człowieka, szczególnie ludzi cierpiących, chorych, samotnych. Nie zawsze ci ludzie wracają do zdrowia, ale przez bliskość Jezusa stają się radośniejsi. Nie boją się umierać, bo wiedzą, że po śmierci spotkają dobrego Jezusa, który kocha nas bardziej niż własne życie. Powierzmy się Jego opiece, bo przy Nim my i nasze Rodziny zawsze jesteśmy bezpieczni.
Pozdrawiam was serdecznie i łączę się z wami w modlitwie w tych szczególnych dniach.
s. Sylwia