DZIECIĘCE MASAŻYKI CZ 5
„Dziecięce masażyki”
Dziecko leży na brzuchu lub siedzi zwrócone plecami do rodzica.
„Kanapka”
Najpierw chleb pokroję
(uderzamy lekko brzegami dłoni po plecach dziecka),
Potem posmaruję
(głaszczemy całą powierzchnią dłoni plecy),
Na to ser położę
(przykładamy wiele razy i na krótko dłonie do pleców),
Pomidora dołożę
(rysujemy małe kółka na plecach),
I posolę i popieprzę,
(dotykamy delikatnie plecy, przebierając palcami),
Żeby wszystko było lepsze.
(masujemy).
Już nie powiem ani słowa, bo kanapka jest gotowa.
„Słoń na wycieczce”
Szedł sobie słoń na wycieczkę,
(z wyczuciem naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni)
z tyłu na plecach miał teczkę,
(rysujemy palcem prostokąt)
nos długi – trąbę słoniową
(rysujemy trąbę)
i kiwał na boki głową.
(ujmujemy ciało dziecka i lekko kołyszemy na boki)
Wolno szedł słonik, szurając nogami jak wielkie kloce.
(naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni)
Tak ociężale jak… słonie szedł sobie wolniutko po drodze.
(naciskając dłońmi na przemian, wolno przesuwamy je wzdłuż kręgosłupa do góry)
„Placek babci”
Babcia placek ugniatała,
(naciskamy plecy dziecka płasko ułożonymi dłońmi)
wyciskała, wałkowała.
(ściskamy dziecko za boki, przesuwamy płasko obie dłonie jednocześnie)
Raz na prawo, raz na lewo.
Potem trochę w przód i w tył,
żeby placek równy był.
(przesuwamy dłonie w odpowiednich kierunkach)
Cicho… cicho… placek rośnie
(nakrywamy dziecko rękoma lub całym ciałem)
w ciepłym piecu u babuni.
A gdy będzie upieczony
każdy brzuch zadowolony.
(głaszczemy dziecko po plecach)