Kontakt
TĘCZOWA AKADEMIA PRZEDSZKOLAKA - Samorządowe Przedszkole nr 123 w Krakowie

BAJKA LOG

ponad 6 lat temu

Bajeczka logopedyczna „Zajączek Kicaczek”

Rodzic czyta bajeczkę, a dziecko wykonuje ćwiczenia doskonalące narządy mowy.

Zajączek budzi się wraz ze wschodzącym słońcem („słońce wschodzi” - wdychamy powietrze nosem, podnosimy się z przysiadu, stajemy prosto, wyciągamy w górę ręce, „pokazujemy promienie słońca”- machamy rękoma, wydychamy powietrze ustami). Przeciąga się, ziewa (szeroko otwieramy buzię) i wychodzi z norki (wysuwamy język z buzi, przesuwając nim po podniebieniu, górnych dziąsłach, zębach i górnej wardze). Na dworze jest ciepło i słonecznie. Kicaczek czuje, że burczy mu w brzuszku (wołamy: „bur, bur”). Masuje więc brzuszek (czubkiem języka masujemy podniebienie) i zastanawia się, gdzie pójść na śniadanie. Postanawia udać się do ciotki Szarouszki, która mieszka obok ogrodu warzywnego.

Zajączek kica po łące („kicamy” – dotykamy językiem różnych miejsc na podniebieniu), a nad nim przelatują dwa wróbelki (podnosimy się z przysiadu, machając rękoma – wdychamy powietrze nosem, prostujemy nogi, stojąc na palcach – wydychamy powietrze ustami). Wróbelki są bardzo dobrze wychowane, więc wołają wróbelkowe: „dzień dobry” (wypowiadamy: „ćwir, ćwir”). Kicaczek kica dalej i spotyka pięknego, kolorowego motyla. Motyl siedzi na kwiatku i wygrzewa się w słońcu, trzepocząc skrzydełkami (dotykamy językiem kącików ust). Zajączek macha mu na powitanie uchem (próbujemy dotknąć językiem raz nosa, raz brody).

Kicaczek kica dalej i mija staw. A w stawie pływają ryby (układamy usta w „rybi pyszczek”), słychać też kumkanie żab (wołamy:” rech, rech, kum, kum”, robimy „żabi pyszczek” – nabieramy dużo powietrza nosem, z buzi robimy „balonik”- /nadymamy policzki/ i głośno wypuszczamy powietrze ustami). Żaby przeskakują z kamienia na kamień (czubkiem języka dotykamy na przemian zębów dolnych i górnych). W wodzie brodzi czapla (wołamy” człap, człap”), powoli i statecznie stawia swe długie nogi (kilkakrotnie dotykamy językiem górnej wargi, prawego kącika ust, dolnej wargi i lewego kącika ust).

Kicaczek kica dalej i słyszy bzyczenie pszczół (wypowiadamy: „bzzz, bzzz”). Pszczoły tańczą powitalny taniec nad jego głową (wykonujemy językiem w buzi koła, najpierw w prawo, potem w lewo). Zajączek kica dalej i słyszy piękną muzykę. To świerszcz tak pięknie gra, przeciągając smyczkiem po strunach skrzypiec (przesuwamy językiem po górnych zębach i za zębami). Aż mrówki tańczą w pobliskim mrowisku („liczymy mrówki” – czubkiem języka dotykamy wszystkich zębów po kolei). Kicaczek wędruje dalej.

Już widać norkę cioci Szarouszki, obok ogród warzywny, a w ogrodzie pyszną marchewkę i kapustę. Oblizuje się głodny Kicaczek (oblizujemy wargi ruchem okrężnym). Jeszcze trzy kicnięcia i już puka do norki cioci (pukamy: „puk, puk”). Ciocia Szrouszka wita go (puszczamy buziaczki). Częstuje go pyszną marchewką i dorodną kapustą. Kiczaczek zajada je ze smakiem (poruszamy buzią, jakbyśmy coś jedli). Teraz jest najedzony, już mu w brzuszku nie burczy.

 

  1. Tońska-Mrowiec, „Języczkowe przygody i inne bajeczki logopedyczne”
Brak zdjęć w tej galerii