katecheza 6
Katecheza o Zmartwychwstaniu Pańskim
Szczęść Boże! Chrystus zmartwychwstał! (Odpowiedź: „Prawdziwie zmartwychwstał!”)
Kochani, witamy się po kilku zaledwie dniach, a zdarzyło się w międzyczasie tak wiele! Chrystus zmartwychwstał!
Dziękując Mu za to, że oddał swe życie i jako niewinny nie mógł być zatrzymany przez śmierć, prośmy Go za wszystkich, którzy chorują i umierają, aby także oni pamiętali, że mamy blisko siebie Chrystusa, Dawcę życia i zdrowia, który wie, co dla kogo jest najlepsze. Pomódlmy się razem: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. I zaśpiewajmy piosenkę, której natychmiast się nauczycie, jeśli jej jeszcze nie znacie. Możecie tylko powtarzać. Oto słowa:
Oto jest dzień, oto jest dzień,
Który dał nam Pan, który dał nam Pan.
Weselmy się, weselmy się,
I radujmy się w nim, i radujmy się w nim.
Oto jest dzień, który dał nam Pan!
Weselmy się i radujmy się w nim!
Oto jest dzień, oto jest dzień,
Który dał nam Pan.
(Dołączam link z wykonaniem ze Światowych Dni Młodzieży, może komuś odświeży pamięć o tym pięknym wydarzeniu)https://www.youtube.com/watch?v=W7MThu45RdY
Gdyby ktoś wolał, może też odmówić modlitwę: Ojcze nasz.
Kochani, pamiętacie, jak trudna była Wielka Sobota dla bliskich Jezusa? Pamiętacie dlaczego? Ćwiczyliście się może w czekaniu, w zaufaniu? Warto przedłużyć to ćwiczenie.
Opowiem wam dzisiaj, co spotyka ludzi, którzy się nie zniechęcają. Takimi wytrwałymi osobami były niewiasty, czyli kobiety, które bardzo kochały Pana Jezusa, także po Jego śmierci. (Jedni Ewangeliści wymieniają trzy, inni dwie). Ponieważ z powodu nadchodzącego święta żydowskiego pochowano Pana Jezusa w grobie bardzo szybko, nie uczyniono tego, co zazwyczaj czyniono: nie namaszczono Jego ciała olejkami. W kraju, gdzie żył Pan Jezus, w ten sposób troszczono się o ciało zmarłego, wyrażając szacunek dla osoby, która zmarła. Dlatego te trzy niewiasty, które wytrwały przy Panu Jezusie do śmierci i widziały, gdzie został pochowany, postanowiły powrócić do Jego grobu po święcie, bo w czasie święta nie wolno było wychodzić. Niosły z sobą olejki w specjalnych naczyniach. Ewangelista Mateusz tak opisuje to wydarzenie:
Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego była jak błyskawica, a szaty jego białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i podrętwieli jak umarli.
Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Bo wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: "Powstał z martwych i udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie". Oto co wam powiedziałem».
Pospiesznie więc oddaliły się od grobu z bojaźnią i wielką radością i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «Witajcie». One zbliżyły się do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą» (Mt 28,1-10).
Kochani, możecie teraz zacząć kolorować kolorowankę, albo też możecie sami narysować to, co jeszcze raz wspólnie sobie opowiemy. (Kolorowanka do wyboru).
Kiedy Maria Magdalena i druga Maria przyszły do grobu? O jakiej porze dnia? To był poranek, świt. I co się wtedy stało? Zatrzęsła się ziemia. Nie tak dawno zatrzęsła się ziemia w Chorwacji, tak że w domach pękały sufity, drżały ściany, meble. W niektórych częściach świata to zjawisko jest częste. W niedzielę Zmartwychwstania to trzęsienie było jednak spowodowane przybyciem Anioła, który odsunął ciężki kamień, zastawiający wejście do grobu Pana Jezusa.
Pamiętacie, jak wyglądał anioł? Jak błyskawica, w białych szatach. Anioły są szybkie, skoro został porównany do błyskawicy, prawda? Ci, którzy wypełniają polecenia Pana Boga zazwyczaj działają spiesznie, bo są gorliwi, bo kochają Pana Boga i są Mu posłuszni. Pamiętacie, kto się przestraszył anioła? Co strażnicy robili przed grobem Pana Jezusa, pamiętacie? Zauważyliście, że strażnicy się przestraszyli, ale Anioł tylko niewiasty uspokoił, żeby się nie bały? Jak myślicie, dlaczego Anioł czyni taką różnicę między nimi? Tak On, jak niewiasty miłują Boga, są po Jego stronie.
Czy pamiętacie, co Anioł wyjaśnił niewiastom? Wiedział, po co przyszły, tak jak nasi aniołowie stróże wiedzą o nas wszystko. Wyjaśnił najpierw, że w grobie nie ma Jezusa, który zmarł na krzyżu. I dodał, że ten Pan Jezus powstał spośród martwych. Powstał, a więc już nie leży bez życia. Ożył i powstał, jak my powstajemy rano ze snu. Anioł przypomniał, że Pan Jezus zapowiedział swe zmartwychwstanie. Pewnie się zdziwicie, dlaczego niewiasty o tym nie pamiętały, skoro ta zapowiedź była tak niezwykła. Najprawdopodobniej niewiasty nie zrozumiały tej zapowiedzi dobrze, a potem, po śmierci Pana Jezusa tak się smuciły, że nie myślały już o niczym innym, tylko o swym nieszczęściu, że straciły Jezusa. Czasem, kiedy widzimy czyjąś śmierć, trudno sobie wyobrazić, że ta osoba wróci do życia.
Co zrobił Anioł, aby niewiasty były pewne, że mówi prawdę, że Jezus zmartwychwstał? Zaprosił je do grobu, aby zobaczyły płótna, materiał, którym było okryte Jego ciało. Te tkaniny pozostały w grobie, a samego Jezusa nie było. Gdyby ktoś Go wykradł, czy zostawiałby te płótna? Nie, dlatego pusty grób i leżące płótna były dowodem zmartwychwstania.
Kiedy już niewiasty uwierzyły, Anioł dał im zadanie, aby opowiedziały o Zmartwychwstaniu Jezusa Jego uczniom i kazały im iść do Galilei (tam gdzie Pan Jezus powołał pierwszych Apostołów), gdzie mieli spotkać Zmartwychwstałego. Czy pamiętacie, jak niewiasty miały iść do uczniów? Spiesznie, czyli szybko. Tak jak sam Anioł, tak i niewiasty włączone zostały w wypełnienie woli Boga, a tę wolę staramy się wypełniać bez ociągania się. Wtedy Panu Bogu najbardziej się podoba, bo to znaczy, że Mu ufamy i że Go kochamy. Tak samo jest ze słuchaniem Rodziców, prawda?
Czy niewiasty posłuchały Anioła? Oczywiście. Z radością! Biegły do uczniów! Pan Jezus nagrodził tę ich wiarę i miłość. W jaki sposób? Sam się im pokazał. Wyobraźcie sobie, że długo kogoś nie widzicie i bardzo za nim tęsknicie (może wasz dziadziu lub babcia albo jakaś ciocia, może kuzyn, a może kolega z przedszkola), i w pewnym momencie ta osoba staje przed wami. Tak było z niewiastami. Były przeszczęśliwe, widząc Jezusa, ale też tak zaskoczone, że trochę przestraszone. Dlatego Jezus po przywitaniu, gdy padają przed Nim na twarz, uspokaja je i mówi, żeby się nie bały, jeszcze raz posyłając je do uczniów. Pamiętacie może, jak nazywa tu Apostołów? Nazywa ich braćmi. Ci, którzy wierzą w Pana Jezusa i są ochrzczeni, są prawdziwie braćmi, jak już o tym mówiliśmy.
Kochani, Pan Jezus prawdziwie zmartwychwstał i to jest nasza wielka radość, bo uczynił tak po to, byśmy i my przechodzili przez śmierć jak przez bramę do wiecznego życia. Teraz śmierć jest jak sen, z którego budzimy się po tamtej stronie, bliżej Domu naszego Ojca w niebie, gdzie są już nasi pra-pradziadkowie, a może też pradziadkowie, może czyjś dziadek czy babcia. Pamiętam, jak opowiadaliście mi na zajęciach, kogo tam macie.
Zachęcam was, byśmy z wdzięczności dla Pana Jezusa ćwiczyli się w słuchaniu rodziców. Kto się w tym dobrze wyćwiczy, łatwiej zrozumie, jakie zadania powierza mu Pan Jezus. Kochani, On już teraz mówi do waszego serca i sam lub przez Anioła powierza wam zadania, byście przynosili radość innym. Chłopcy pewnie będą chcieli naśladować szybkiego jak błyskawica Anioła, a dziewczynki pewnie wybiorą naśladowanie niewiast, które nie szły, ale biegły, by wypełnić słowa Anioła. Powodzenia!
s. Sylwia